Bój w przełęczy Marawara

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Bój w przełęczy Marawara
radziecka interwencja w Afganistanie
Czas 21 kwietnia 1985
Miejsce Kotal-e Marahwarh, Kunar
Terytorium Afganistan
Przyczyna zasadzka mudżahedinów
Wynik skuteczny atak mudżahedinów
Strony konfliktu
 ZSRR mudżahedini
Dowódcy
Nikołaj Cebruk † Dżalaluddin Hakkani
Siły
~120 komandosów[1] ~400
Straty
31 zabitych ?
Położenie na mapie Afganistanu
Mapa lokalizacyjna Afganistanu
miejsce bitwy
miejsce bitwy
34°52′14″N 71°13′00″E/34,870556 71,216667
Radziecka interwencja w Afganistanie

Sztorm-333ChostPanczszir-82UrgunPanczszir-84Dolina HazaraPrzełęcz MarawaraZhawarJajiArghandabMagistralaWzgórze 3234 ArrowTajfun

Bój w przełęczy Marawara (Kotal-e Marahwarh)[2] lub zagłada marawarskiej kompanii – jeden z epizodów walk podczas radzieckiej interwencji w Afganistanie, w czasie którego 21 kwietnia 1985 kompania radzieckiego specnazu wpadła w zasadzkę mudżahedinów w przełęczy Marawara (prowincja Kunar) koło osady Sangam.

Siły stron[edytuj | edytuj kod]

Kompania została sformowana na przełomie 1984 i 1985 roku w Marinej Horce na Białorusi w ramach 334. samodz. oddz. specnazu 15. samodz. bryg. specnazu. Służyli w niej ochotnicy, młodzi ludzie z terenu całego ZSRR. W styczniu 1985 oddział został przerzucony do centrum szkolenia specnazu w Chirchiq w Uzbekistanie, a w połowie marca 1985 skierowany do Afganistanu. 28 marca 1985 przybył do Asadabadu w północno-wschodnim Afganistanie – stolicy prowincji Kunar, kilka kilometrów od granicy z Pakistanem.

Skład 1. kompanii

Dowódca kompanii – kpt. Nikołaj Cebruk

  • Grupa nr 1 – dowódca, ppor. Nikolaj Kuzniecow
  • Grupa nr 2 – dowódca, ppor. Aleksandr Kotienko
  • Grupa nr 3 – dowódca, ppor. Aleksandr Kistień
  • Grupa nr 4 – dowódca, ppor. Siergiej Taran

Mudżahedini

Ok. 400 mudżahedinów afgańskich i członków specgrupy z Pakistanu "Czarne bociany"[3].

Przebieg działań[edytuj | edytuj kod]

Żołnierze radzieckiego specnazu w Afganistanie
Mudżahedini z prowincji Kunar

20 kwietnia 1985 ok. godz. 22.00 oddział wyruszył z Asadabadu z zadaniem przeprawienia się przez Kunar i przeczesania niezamieszkanego kiszłaku Sangam, leżącego o 3 km. od miejsca rozlokowania jednostki. Radziecki wywiad posiadał informacje, że znajduje się tam posterunek obserwacyjny mudżahedinów. Oddział składał się z trzech kompanii – 1 miała wejść do wsi znajdującej się u wejścia do przełęczy Marawara, a 2 i 3 osłaniać ją ze wzgórz znajdujących się po obu stronach kiszłaku. Było to pierwsze samodzielne zadanie oddziału w Afganistanie i traktowane było jako ćwiczebne. Żaden z jego żołnierzy nigdy przedtem nie brał bezpośredniego udziału w walce.

Ok. 4.00 21 kwietnia, po całonocnym marszu, kompania podeszła do wschodniego krańca Sangam. W kiszłaku żadnych oddziałów przeciwnika nie wykryto, jednak zauważono dwóch uzbrojonych ludzi w głębi przełęczy. Dowódca oddziału – mjr Tierientiew, znajdujący się w punkcie dowodzenia u wejścia do doliny, po otrzymaniu meldunku o zaistniałej sytuacji, na prośbę dowódcy 1 kompanii kpt. Cebruka wydał zgodę na ich schwytanie lub unieszkodliwienie. W tym momencie kpt. Cebruk rozdzielił ją na cztery grupy w sile niepełnego plutonu każda (był to poważny błąd, polegający na rozproszeniu i tak niewielkich sił) i nakazał dwóm pierwszym grupom marsz w głąb doliny w kierunku oddalonego o 2 km od Sangam kiszłaku Daridam. Jedną grupę pozostawił w Sangam, a czwartej wydał rozkaz wspiąć się na grzbiet i ją osłaniać. Rozkazu dalszego marszu nie otrzymały osłaniające 1 kompanię od strony gór dwie pozostałe: 2 i 3 kompania.

Jako pierwsza ok. godz. 5.00 do Daridam podeszła grupa ppor. Kuzniecowa i od razu znalazła się pod ogniem mudżahedinów. Dowódca kompanii wraz z czterema żołnierzami udał się na plac boju, gdzie poległ jako jeden z pierwszych, trafiony kulą w gardło. Żołnierze pozostałych grup zalegli na prawym zboczu doliny, próbując się na nim umocnić. Od tego momentu dowódca oddziału, mjr Tierientiew, stracił w praktyce jakąkolwiek możliwość dowodzenia jednostką. Mudżahedini, doskonale znający teren, wychodząc na tyły kompanii, zamknęli ją w okrążeniu. Na podejściach do Daridamu wystawili umocnione posterunki, uzbrojone w wkm-y DSzK, rozpoczynając regularny ostrzał radzieckich żołnierzy. Pozbawieni wsparcia komandosi próbowali umocnić się, gdzie kto mógł. W nadziei na rychłe wsparcie lotnicze zapalili pomarańczowe świece dymne, co tylko ułatwiło celowanie atakującym. Zapas amunicji, jaki ze sobą zabrali, przewidziany był na wypad ćwiczebny, a nie na regularną bitwę. Rozproszeni i przygwożdżeni ogniem nie byli w stanie nawiązać łączności z dowódcą batalionu. Ten znał przebieg zdarzeń z relacji dowódcy 3 kompanii, który jako jedyny był w stanie obserwować z góry Daridam. Mjr Tierientiew przez dłuższy czas nie wzywał jednak artyleryjskiego i lotniczego wsparcia, ponieważ nacierających mudżahedinów, mylnie brał za atakujących z góry jego żołnierzy. Według innych relacji przez dłuższy czas był przekonany, że elitarny specnaz sam sobie da radę[4]. Kiedy 2 i 3 kompania w końcu ruszyły na odsiecz, zostały ostrzelane ogniem ckm-ów i lekkich moździerzy.

W tym samym czasie w Asadabadzie organizował się kombinowany oddział ratunkowy na transporterach opancerzonych, wzmocniony czołgami sąsiedniego batalionu piechoty. Jednak ciężkie pojazdy nie mogły przeprawić się przez Kunar i kolumna musiała skorzystać z oddalonej o 10 km przeprawy mostowej w Naubad, a następnie przebyć jeszcze 13 km drogi powrotnej do Marawary. Prawie 23 km, najeżoną minami, zrytą wąwozami i jarami górską marszrutę, w ciągu kilkunastu godzin przebył tylko jeden transporter. Nie mógł on już zmienić losów kompanii. Po południu, kiedy żołnierze oddziału ratunkowego dotarli do wejścia do doliny, ocaleli komandosi 1 kompanii rozpoczęli odwrót. Nie byli w stanie zabrać ze sobą ciężej rannych towarzyszy. Później opowiadali o mudżahedinach, którzy okaleczali i dobijali rannych Rosjan. Poderwany w trybie alarmowym, na helikopterach przybył z Dżalalabadu 154. samodzielny oddział specnazu i batalion desantowo-szturmowy z 66. samodzielnej brygady zmechanizowanej. Kolejny batalion z 66. brygady wyruszył na pomoc z Asadabadu. Mały ćwiczebny wypad niedużego oddziału specnazu w ciągu kilkunastu godzin przekształcił się w operację bojową na szczeblu armijnym z użyciem blisko 2000 żołnierzy wspieranych przez taktyczne lotnictwo. Następnego dnia (22 kwietnia) radziecka odsiecz, tocząc ciężkie walki z mudżahedinami, starała się dotrzeć do wszystkich żołnierzy 1 kompanii, ocalić żywych i ewakuować rannych. W trakcie tych walk stracili oni kolejnych 3 żołnierzy. W dolinie odnajdywali tylko trupy komandosów 1. kompanii, które zbierano przez dwa dni. Wiele z nich identyfikowano po pagonach i rzeczach osobistych.

Straty[edytuj | edytuj kod]

1 kompania w boju w przełęczy Marawar straciła w sumie 31 żołnierzy. Byli to niemal w całości żołnierze dwóch grup, które podeszły do Daridamu. Ocalało z nich tylko dwóch rannych komandosów, którzy wieczorem 21 kwietnia wydostali się z doliny.

Polegli:

  1. Cebruk Nikołaj Nestorowicz – kpt.
  2. Kuzniecow Nikołaj Anatoliewicz – ppor.
  3. Bojczuk Władimir Wasiliewicz – szer.
  4. Wakuliuk Aleksandr Siergiejewicz – st. szer.
  5. Gawrasz Jurij Jesławowicz – kapr.
  6. Żukow Andriej Michajłowicz – szer.
  7. Kasymow Oleg Musurmankułowicz – plut.
  8. Komogorcew Nikon Nikołajewicz – st. szer.
  9. Kulnis Stanisław Josifowicz – plut.
  10. Kurjakin Władimir Pawłowicz – szer.
  11. Kucharczuk Wasilij Fiodorowicz – kapr.
  12. Madijew Ismatułło Szamsojewicz – szer.
  13. Marczenko Wiaczesław Walentynowicz – st. szer.
  14. Matoch Michaił Aleksandrowicz – plut.
  15. Morjachin Wiktor Gawryłowicz – szer.
  16. Muzyka Wasilij Nikołajewicz – szer.
  17. Mustafin Naił Maratowicz – szer.
  18. Napadowski Igor Anatoliewicz – kapr.
  19. Nowikow Andriej Konstantynowicz – szer.
  20. Niekrasow Władimir Lieonidowicz – plut.
  21. Owczynnikow Oleg Pawłowicz – szer.
  22. Popow Władimir Wiktorowicz – szer.
  23. Sliwko Aleksandr Giermanowicz – szer.
  24. Sulin Wiaczesław Anatoliewicz – szer.
  25. Tarasow Wiktor Wasiliewicz – plut.
  26. Urazbajew Dżumabek Gieldyjewicz – plut.
  27. Fiediw Wasilij Iwanowicz – st. szer.
  28. Chajdarow Sachob Saatowicz – szer.
  29. Andriej Michajłowicz Czychunow – szer.
  30. Czutanow Abdurachman Tażiewicz – kapr.
  31. Szapowałow Jurij Nikolajewicz – szer.

Po bitwie[edytuj | edytuj kod]

O tragedii 1 kompanii nikt w ZSRR nie wiedział. Pierwsze informacje na ten temat zaczęły pojawiać się w Rosji dopiero w połowie lat 90. XX w., mimo to jednak wciąż pozostaje ona jednym z najmniej znanych epizodów wojny w Afganistanie.

Decyzja o posłaniu do akcji oddziału była i jest po dziś dzień ostro krytykowana. Nieoficjalnie w czasach ZSRR i głośno po jego upadku. Podkreśla się brak bojowego doświadczenia zarówno żołnierzy jak i dowódców jednostki, brak właściwego rozpoznania i wsparcia, fatalną łączność. Krytycy zwracają również uwagę na fakt, że specnaz był wysoce wyspecjalizowaną formacją bojową, przeznaczoną do wyrafinowanych działań o charakterze dywersyjnym i desantowo-szturmowym i w ogóle nie powinien był brać udziału w pacyfikacyjnej akcji o charakterze policyjnym.

Według wspomnień żołnierzy z 66. brygady, którzy stykali się z komandosami z 334. oddziału przed walką, charakteryzowali się oni wyjątkową pewnością siebie i silnym poczuciem przynależności do elity radzieckich sił zbrojnych. Chociaż w praktyce pozbawieni doświadczenia bojowego, na "starych" żołnierzy patrzyli z góry. Przed wyruszeniem do doliny żaden z ich dowódców nie zasięgnął informacji w dowództwie brygady odnośnie do sytuacji w niej panującej i spodziewanych sił przeciwnika[5].

Dowódca oddziału, mjr Tierientiew, został wkrótce po zdarzeniu usunięty ze stanowiska i wysłany do sztabu 40 Armii, gdzie kierował działaniami specnazu w Afganistanie.

334. oddział specnazu przebywał a Afganistanie do 1988, kiedy to powrócił do ZSRR. Do końca swojego pobytu stacjonował w Asadabadzie.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Standardowa liczebność kompanii specnazu w samodz. oddz. Za: Carey Schofild, Komandosi rosyjscy, Warszawa 1996, s. 228.
  2. Nazewnictwo za: Maciej Zych i inni. Azja środkowa i Zakaukazie. „Nazewnictwo geograficzne świata”. Zeszyt 5, 2005. Warszawa: Główny Urząd Geodezji i Kartografii (pol.). [dostęp 25 stycznia 2010]. 
  3. Rieznikow...
  4. Carey Schofild, Komandosi rosyjscy, Warszawa 1996, s. 89-90
  5. S. Kozłow: ASADABAD. Połnyj tiekst dokumienta (ros.). [dostęp 25 stycznia 2010].