Dyskusja:Doktor (stopień naukowy)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Magister zdaje się nie jest wymagany! Alx D 07:32, 9 cze 2005 (CEST)

kiedyś czytałem ustawę - fakycznie wtedy nie był, ale w naszym chorym społeczeństwie nie słyszałem o przypadku, by niemagistrowi, niezależnie jak mądremu i zasłużonemu pozwolono na przewód doktorski Kwiecień

Stefan Banach Alx D 22:11, 9 cze 2005 (CEST)

A ciekawe kto nadaje stopnie "doktora" bez tytułu magistra albo równorzędnego, jeśli ustawa wyraźnie mówi: Art. 12. 1. Stopień doktora nadaje się osobie, która: 1) posiada tytuł zawodowy magistra, magistra inżyniera, lekarza lub inny równorzędny;" ? Pibwl 23:48, 9 cze 2005 (CEST)

Uwaga do ostatniej zmiany: to jest przepis, a nie zwyczaj. Jeśli kiedyś było inaczej, to można rozbudować historycznie. Pibwl 23:55, 9 cze 2005 (CEST)

Uwaga: Poprzednia ustawa dopuszczał przyjęcie na studia doktoranckie osoby z tytułem licencjata/inżyniera jeśli ta wykazywała wyjątkowe zdolności naukowe.

Nie ma prywatnych uniwersytetów :-) (Chyba, że chodzi Ci o KUL, ale on może) (Jeśli dalej chcesz polemizować na ten temat, może przeniesiemy się tam, gdzie to powinno być, czyli na Dyskusja:Doktor (stopień naukowy)) Pibwl 00:45, 10 cze 2005 (CEST)

Są. Patrz: np: [1]. Są też różne instytucje, które mają w nazwie uniwersytet, i które z całą pewnością nie mają prawa przyznawania doktoratu. Np: [2], [3], czy [4]. Ponadto nie wszystkie wydziały wszystkich uniwersytetów państwowych mają prawo do nadawania stopnia doktora. Zwłaszcza mniejsze uniwersytety, które tworzą nowe wydziały nie zawsze wcale dostają prawo nadawania stopnia doktora. Np: [5] - nie ma prawa przyzawania tytułu doktora. Polimerek 00:58, 10 cze 2005 (CEST)

Moim zdaniem wpis z m.in. uniwersytety może być nadinterpretowany. Lepiej go usunąć. Alx D 01:06, 10 cze 2005 (CEST)


Patrz też w ustawie:

  • Art. 6. 1. Uprawnienie do nadawania stopnia doktora moze otrzymac jednostka organizacyjna, która zatrudnia w pelnym wymiarze czasu pracy co najmniej osiem osób posiadajàcych tytul profesora lub stopien doktora habilitowanego, reprezentujacych dziedzie nauki lub dziedzie sztuki, w zakresie której jednostka organizacyjna ma otrzymac uprawnienie.
  • 2. Uprawnienie do nadawania stopnia doktora habilitowanego moze otrzymaç jednostka organizacyjna, która zatrudnia w peΠnym wymiarze czasu pracy co najmniej dwanascie osób posiadajacych tytul profesora lub stopien doktora habilitowanego, reprezentujacych dziedzie nauki lub dziedzie sztuki, w zakresie której jednostka organizacyjna ma otrzymac uprawnienie, w tym co najmniej szesc osób posiadajacych tytul profesora.

W szczególności chodzi o to, że to nie uniwersytety nadają tytuły doktora, a "jednostki organizacyjne" - zazwyczaj wydziały. Tak więc może być tak, że w pewnym uniwersytecie nie ma dostatecznie wielu samodzielnych pracowników nauki (profesorów i doktorów habilitowanych) na wydziale X, ale na wydziale Y jest ich wystarczająco wielu. I wówczas wydział X nie nadaje stopni doktora, a Y - i owszem. Małe uniwersytety, albo nowopowstałe mogą nie mieć w ogóle żadnego wydziału mającego uprawnienia.

--Julo 01:07, 10 cze 2005 (CEST)


Informacja o większości wydziałów uniwersyteckich jest prawdziwa i łatwo weryfikowalna. Alx D 13:41, 10 cze 2005 (CEST)

może byś przeczytał przed rewertem brzmienie poprawki - to co po 10 już poprawkach wpisano jest najzwyczajniej nieścisłe i może być wieloznaczne, teraz nie jest. Gorsza jest niejasna informacja niż jasna Kwiecień1

Wyjaśnij w takim razie mnie ciemnemu na czym polega nieścisłość i wieloznaczność - skoro jest konflikt edycyjny, należy podawać jawnie wszelkie przesłanki, bo tylko jawne podawanie prowadzi do merytorycznego konsensusu. Alx D 14:03, 10 cze 2005 (CEST)

Dlaczego tak? Alx D 13:51, 10 cze 2005 (CEST)

z moojej dyskusji[edytuj kod]

"Stopień doktora nadawany jest przez te szkoły wyższe lub inne placówki naukowe, które mają uprawnienia do jego nadawania, między innymi przez te wydziały uniwersytetów i uczelni wyższych, które uzyskały prawa doktoryzowania lub habilitowania." Czy to zdanie jest logiczne i spójne? IMHO nie. Andrzej z Helu LIST 13:54, 10 cze 2005 (CEST)

A konkretnie chodzi o to, że najpierw jest informacja ogólna o placówkach naukowych, a potem prawie tymi samymi słowami powtórzona informacja o uniwersytetach. Nielogiczność zdania bierze się stąd, że informacja szczegółowa nie wnosi nic do wcześniej podanej informacji ogólnej. Alx D 13:58, 10 cze 2005 (CEST)

Owszem, dlatego w pierwotnej wersji kasowałem cały dopisek o uniwerysytetach, jako niecelowy... ale niestety został przywrócony. Są uczelnie wyższe mające prawo habilitowania i doktoryzowania na wydziałach... więc takie zdanie jak było pierwotnie jest fłaszywym uszczegułowieniem. Kwiecień1

Prawo nadawania mają jednostki, które posiadają takie prawo - do tego sprowadza się forsowana przez Kwietnia1 poprawka. Przed rewertem brzmienie jest jasne, ścisłe i logiczne. Nieprawda - jasna informacja jest lepsza niż niejasna... Andrzej z Helu LIST 14:10, 10 cze 2005 (CEST)

Kwietniu1 - napisz CAŁY akapit, jaki w/g Ciebie będzie właściwy i poddaj pod osąd na tej stronie, nie warto zaczynać sporu o drobiazg w sumie... Andrzej z Helu LIST 14:12, 10 cze 2005 (CEST)

To bardzo słuszna propozycja. Alx D 14:14, 10 cze 2005 (CEST)


Komentarz do opisu historii: Oba rewerty były poparte zaproszeniem do merytorycznej dyskusji. W pierwszym przypadku było to zdanie:

Informacja o większości wydziałów uniwersyteckich jest prawdziwa i łatwo weryfikowalna. Alx D 13:41, 10 cze 2005 (CEST)

w drugim przypadku

"Stopień doktora nadawany jest przez te szkoły wyższe lub inne placówki naukowe, które mają uprawnienia do jego nadawania, między innymi przez te wydziały uniwersytetów i uczelni wyższych, które uzyskały prawa doktoryzowania lub habilitowania." Czy to zdanie jest logiczne i spójne? IMHO nie. Andrzej z Helu LIST 13:54, 10 cze 2005 (CEST)

z uszczegółowieniem pytania:

A konkretnie chodzi o to, że najpierw jest informacja ogólna o placówkach naukowych, a potem prawie tymi samymi słowami powtórzona informacja o uniwersytetach. Nielogiczność zdania bierze się stąd, że informacja szczegółowa nie wnosi nic do wcześniej podanej informacji ogólnej. Alx D 13:58, 10 cze 2005 (CEST)

Mam nadzieję, że ta dyskusja będzie kontynuowana na poziomie merytorycznym.

Jak widać we wcześniejszej dyskusji ja nie mam twardego przekonania co do tego zapisu o uniwersytetach. Alx D 14:14, 10 cze 2005 (CEST)

Drobna uwaga do fragmentu " W niewielu krajach istnieje habilitacja" - to nie jest za bardzo prawda. W zasadzie stopień zbliżony do habilitacji istnieje w większości krajów Europejskich - od Rosji po Portugalię - przy czym w jednych krajach stanowi konieczny etap kariery, a w innych fakultatywny. Nawet w Wielkiej Brytanii jest stopień D.Sc (Doctor of Science) - który jest wyższym stopniem od Ph.D., otrzymywanym po Ph.D. który zazwyczaj stanowi rodzaj przepustki do kariery "profesorskiej" - choć nie jest absolutnie wymagany. Polimerek 14:29, 10 cze 2005 (CEST)

wg mnie Habilitacja jest tylko w Niemczech, Austrii i Polsce, ale, że nie jestem pewien dokładnie i precyzyjnie, to napisałem tak jak napisałem... ale w formie jak w Polsce chyba tylko w tych 3 krajach... gdzie indziej istnieje zupełnie inne podejście do tematu Kwiecień1

To może zróbmy listę:

  • Niemcy (obowiązkowa),
  • Austria (obowiązkowa),
  • Francja (obowiązkowa, mniejsza ranga),
  • Wielka Brytania (niewymagana),
  • Rosja (ros. doktorantura - habilitacja, wg. przepisów traktowana jako kolejny etap studiów, po rosyjsku "doktor nauk" to nasz dr hab.), zapewne podobnie jest na Ukrainie i Białorusi.
  • Portugalia (?),
  •  ?

Alx D 14:37, 10 cze 2005 (CEST)

Otóż w Niemczech habilitacja nie jest już obowiązkowa. Została stworzona alternatywna droga rozwoju naukowego, gdzie po odbyciu 2 postdoków można objąć stanowisko 'profesora juniora'

http://en.wikipedia.org/wiki/Doctor_of_Science tak dla porządku,choć wg mnie to bardziej uznaniowe jak w Polsce stanowisko a'la docent Kwiecień1

Nie bardzo. D.Sc. uzyskuje się w wyniku napisania pracy - podobnej w charakterze do habilitacyjnej (wymagane jest napisanie rozprawy scalającej dorobek z kilkunastu publikacji, które łączy wspólny temat) i broni się ten tytuł podobnie jak doktorat. Byłem na jednej obronie D.Sc. na Uniwersytecie Sussex w Anglii i widziałem na własne oczy jak to się odbywa. D.Sc. zwyczajowo zalicza się po owocnym stażu jako tzw. postdoc i jest to rodzaj przepustki do stania się tzw. "member of staff" - czyli stałym pracownikiem naukowym uczelni, zatrudnionym na stałe, a nie na kontrakt. Ogólnie w Polsce pojęcie o anglosaskim - a zwłasza brytyjskim systemie stopni naukowych jest bardzo naiwne. Jak to jest złożny system można się przekonać czytając en:Degrees_of_Oxford_University#Postgraduate_degrees Polimerek 23:38, 10 cze 2005 (CEST)

tak, tak - a ponieważ prawo tam jest zwyczajowe to i odmian oraz odcieni w porównaniu z np. Polską jest co nie miara - sam pisałeś chyba, że funkcjonuje to tylko na niektórych uczelniach... niektóych krajów. Więc ja ino ostrzegam przed uogólnianiem, co może być równie naiwne, jak system złożony Kwiecień1

Nie, to ktoś inny napisał, że tylko w niektórych krajach istnieje coś podobnego do naszej habilitacji - a ja to zakwestionowałem jako zbytnie uproszczenie - bo może oprócz USA i niektórych krajów azjatyckich - wszędzie można znaleźć coś podobnego do naszej habilitacji, choć nie wszędzie jest to obligatoryjne. A system anglosaski wcale nie jest taki "hop-siup" - jakby się niektórym zadawało. Tam cezurą jest dostanie się do kasty "members of staff", co w gruncie rzeczy odpowiada naszej habilitacji, chociaż ma zwykle mniej formalny charakter. Polimerek 00:34, 11 cze 2005 (CEST)

Przewód doktorski - wymagania[edytuj kod]

cyt. W Polsce stopień naukowy doktora nadaje się w drodze przewodu doktorskiego osobie, która(...) zdała egzaminy doktorskie i obroniła rozprawę doktorską (dysertację). Pytanie : Czy wymagane (obowiązkowe) do otwarcia przewodu doktorskiego jest ukończenie studiów III stopnia ? 28.7.2008


ukonczenie takich studiow nie jest wymnagane; poddam jeszcze pod dyskusje fakt iz certyfikaty ekwiwalencji w UK rozpoznaja tytul doktora jako rownorzedny z PhD; mozna to sprawdzic w instytucji weryfikujacej dyplomy oraz ambasadzie brytyjskiej;


Odnowienie doktoratu[edytuj kod]

Czy ktoś mógłby coś więcej napisać o uroczystościach odnowienia doktoratu po 50 latach?

dr bez mgr[edytuj kod]

W wcześniejszych latach, ustawy o stopniach naukowych nie wymagały posiadania tytułu mgr lub podobnego do otworzenia przewodu. Po kolejnych zmianach ustawy wymagały mgr lub lic.(sic!), o ile osoba miała wybitne osiągnięcia w danej dziedzinie nauki. Dopiero ostatnie nowelizacje ustawy wymagają bezwzględnie mgr. lub podobnego tytułu.

"dr" a "kwal. I st."[edytuj kod]

Czym to się różni? Bo takie coś można spotkać na uczelniach artystycznych.

Coś na ten temat jest na stronie: Uczelnie muzyczne w Polsce#Kariera akademicka. Z ukłonami, Sławek Borewicz (dyskusja) 15:30, 20 sty 2014 (CET)

USA?[edytuj kod]

Dlaczego rzekomo w USA stopień doktora to „doctor of philosophy” (doktor filozofii?)? Przecież nie każdy doktor od razu jest filozofem lub studiował filozofię. Czy to jest tak, że w USA tylko kierunki filozoficzne kończą się nadaniem stopnia doktora? Bo nie wyobrażam sobie, że np. ichni doktorowie fizyki czy chemii nazywają się doktorami filozofii (!). Jeśli nie, to ten skrót PhD NIE ODPOWIADA polskiemu nazewnictwu ,,doktor, gdyż u nas stopień doktora jest niezależny od kierunku studiów. InterstellarOrionDude (dyskusja) 10:28, 26 paź 2019 (CEST)JG

InterstellarOrionDude, żadne "rzekomo" i nie tylko w USA, ale w wielu krajach całego świata, a wcale nie tak dawno także w Polsce, stosuje się lub stosowało nazwę "doktor filozofii". Taki zwyczaj z dawnych czasów, gdy nauki ścisłe i przyrodnicze zaliczały się do nauk filozoficznych. Michał Sobkowski dyskusja 13:56, 27 paź 2019 (CET)