Morderstwo Katarzyny Zowady

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Morderstwo Katarzyny Zowady (zabójstwo nazywane jest także kryptonimem „Skóra”) – morderstwo 23-letniej krakowskiej studentki religioznawstwa, dokonane pod koniec 1998 roku w Krakowie. Krótko przed zabójstwem matka Katarzyny Zowady zgłosiła jej zaginięcie[1]. Zabójca po zabiciu ofiary zdjął z jej tułowia skórę oraz obciął kończyny. Do pracy nad rozwiązaniem sprawy włączono krakowską policję, ekspertów policyjnych z Europy Południowej i FBI.

Zaginięcie[edytuj | edytuj kod]

W 1998 roku Katarzyna Zowada rozpoczęła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Według świadków była osobą miłą, jednak nieśmiałą i skrytą. W 1996 roku zmarł jej ojciec, przez co popadła w depresję[2]. Osoby, które z nią studiowały, nie potrafiły wiele o niej powiedzieć. Dwa razy zmieniała kierunek studiów. Początkowo uczyła się psychologii, ale po jednym semestrze zrezygnowała z tego kierunku. Wkrótce rozpoczęła studia historyczne, ale szybko zrezygnowała z dalszej nauki tego przedmiotu[3]. Trzecim kierunkiem studiów było religioznawstwo. Wiadomo było, że fascynowała się muzyką zespołu Grateful Dead[3]. Kilka tygodni przed śmiercią przestała uczęszczać na zajęcia. Uważa się, że Katarzyna Zowada spotkała zabójcę podczas kupowania płyt na targach[2]. Matka zamordowanej była przekonana, że Katarzyna chodzi na zajęcia.

12 listopada 1998 roku zgłoszono zaginięcie studentki. W dniu zaginięcia dziewczyna miała spotkać się z matką u lekarza na osiedlu Uroczym o godzinie 18:00, lecz nigdy tam nie dotarła[4]. Była ubrana w sztruksową kurtkę i czarne dżinsy[2]. Podczas poszukiwania zaginionej matka Katarzyny, Bogusława, wynajęła detektywa[4].

Śledztwo[edytuj | edytuj kod]

Znalezienie zwłok i początek śledztwa[edytuj | edytuj kod]

Wisła przed stopniem wodnym Dąbie, miejsce znalezienia szczątków

6 stycznia 1999 roku zwłoki Katarzyny Zowady znalazła załoga pchacza „Łoś”[5]. Statek znajdował się niedaleko stopnia wodnego Dąbie na Wiśle w Krakowie[3]. Fragmenty ciała wplątały się w śrubę napędową i unieruchomiły statek. Następnego dnia załoga powiadomiła policję o znalezisku. Fragmenty skóry i ciała wyłowiono tego samego dnia[5]. Początkowo zakładano, że zwłoki zniszczył pływający po rzece statek[6]. Podczas badania znalezionych fragmentów ciała stwierdzono jednak, że skórę zdjęto z tułowia celowo oraz obcięto kończyny i głowę. Skórę spreparowano w taki sposób, aby tworzyła rodzaj body, które prawdopodobnie zakładał na siebie morderca[7]. W celu zidentyfikowania ofiary przeprowadzono badania DNA (badanie to było jednym z pierwszych wykonanych na terenie Polski)[6]. Pod koniec 1999 roku śledztwo umorzono. Skóra została celowo utrwalona po pierwszej sekcji[5].

Podczas śledztwa w 1999 roku wytypowano jako podejrzanego mężczyznę, który często spacerował nad Wisłą. Nie znosił kobiet, a przynajmniej jedną z nich molestował. Policja wykluczyła go jednak z listy podejrzanych[3].

W lipcu 2000 roku znaleziono niepochodzące od ofiary ślady biologiczne[8]. Wykorzystano je do weryfikacji podejrzanych osób. Poszukiwania nie przyniosły wyników, przez co prokuratura umorzyła śledztwo w 2001 roku, zaś sprawę przejęła specjalna grupa policyjna nazywana nieformalnie Archiwum X[7]. Kilka lat później do rozwiązania sprawy zatrudniono jasnowidza[8].

Rozważany związek z innymi morderstwami[edytuj | edytuj kod]

W podkrakowskiej Brzyczynie, pochodzący z Rosji student, Władimir W. zabił swojego ojca i odpreparował mu skórę z głowy. Zszył ją na kształt czapki-kominiarki i zakładał na głowę, aby przed dziadkiem udawać swojego ojca. Władimir W. studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Policja weszła do jego domu 31 maja 1999 roku[9]. Podczas przeszukania domu nie znaleziono żadnego śladu należącego do Katarzyny Zowady[1]. Władimir W. został deportowany do Rosji, gdzie odbywa karę za zabójstwo ojca[9].

W 2005 roku w parku Jerzmanowskich w Krakowie odnaleziono zwłoki bez głowy. Policja podejrzewała, że za zabójstwami z 1999 i 2005 roku stała ta sama osoba[2]. Osobę odpowiedzialną za mord w parku Jerzmanowskich[2] odnaleziono w 2011 roku.

Nowe dowody[edytuj | edytuj kod]

W wyniku znalezienia szczątków roślinności oraz włókien pochodzenia organicznego, na początku 2012 roku wznowiono śledztwo[5]. Podjęto decyzję o ekshumacji szczątków ofiary w celu wykonania ponownej sekcji zwłok. Badania przeprowadzili eksperci z Instytutu Ekspertyz Sądowych Zakładu Medycyny Sądowej oraz Laboratorium Kryminalistyczne z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Botanicy stwierdzili, że znalezione szczątki nie pochodziły ze środowiska wodnego, zaś występowanie rośliny jest ograniczone tylko do pewnych miejsc[5]. Dzięki temu stwierdzono, że zabójstwa nie przeprowadzono nad rzeką. Stwierdzono również, że kobietę torturowano przed śmiercią[10]. Na początku 2014 roku krakowscy śledczy powołali biegłych z FBI w celu rozwiązania zagadki. Według specjalistów z FBI zabójca miał być „nieszkodliwym dziwakiem”[3]. W lutym 2014 roku śledztwo przejęła Prokuratura Apelacyjna w Krakowie[2]. 14 października 2014 roku przedłużono śledztwo do 31 stycznia 2015 roku[6], jednak nie znaleziono pozostałych części ciała[2].

17 października 2016 roku ekipa płetwonurków, poszukująca wcześniej ciała Ewy Tylman, rozpoczęła przeszukiwania dna Wisły w celu znalezienia zwłok. Obszar przeszukiwań obejmował rejon od Wawelu do stopnia wodnego Dąbie[11]. Grupę płetwonurków wyposażono w sprzęt wykrywający anomalia pod warstwą mułu[11].

Opinie ekspertów i hipotezy[edytuj | edytuj kod]

Według specjalistów morderca inspirował się filmem „Milczenie owiec” oraz postacią „Buffalo Billa”, który mordował kobiety i zdejmował z ich ciała skórę[2]. Zakładano, że morderca mógł być rzeźnikiem lub lekarzem. Psychologowie przyjęli, że zabójca celowo wybrał tę studentkę, gdyż, będąc osobą samotną cierpiącą na depresję, stanowiła łatwą ofiarę. Zdjęcie skóry miało stanowić rodzaj fetyszyzmu, zaś morderstwo miało charakter seksualny. Niektórzy podważyli ten motyw uważając, że mordercy seksualni powtarzają swoje zbrodnie. Według Archiwum X sprawca mógł znaleźć źródło zaspokojenia, przez co nie popełnił dalszych morderstw. Nie wykluczono, że zabójca wyjechał poza granicę Polski, zmarł bądź odbywał karę w więzieniu za inne przestępstwo[3].

W październiku 2016 roku prokuratura przedstawiła nowe fakty w śledztwie[11]. Wysunięto hipotezę, że potencjalny morderca mógł znać sztuki walki oraz że w zabójstwie studentki mogło brać udział kilka osób[11]. Według jednej z hipotez mordercą i sprawcą zdjęcia skóry miała nie być jedna osoba, zaś obu czynności mieli dokonać niezależnie od siebie różni sprawcy. Przypuszczano również, że Katarzyna Zowada mogła zginąć w wypadku lub popełniła samobójstwo, zaś inna osoba znalazła i wykorzystała jej ciało[1]. Charakterystyczne rozstępy na skórze dziewczyny zostały opisane w literaturze medycznej jako mogące pojawić się tylko w trzech przypadkach – w wyniku upadku z dużej wysokości, wypadku samochodowego przy prędkości powyżej 80 km na godzinę lub strzału w usta[3]. Ostatecznie teorię o śmierci w wypadku odrzucono[2].

Aresztowanie[edytuj | edytuj kod]

4 października 2017 aresztowano podejrzanego w tej sprawie Roberta Janczewskiego[12], 52-letniego mieszkańca Krakowa zwanego przez znajomych i sąsiadów „dziwakiem”[13]. Robert Janczewski[12] kilka miesięcy wcześniej był brany pod uwagę przez śledczych[14]. Mężczyzna był znany z przypadków męczenia zwierząt, trenował kulturystykę i sztuki walki, znał ofiarę, odbył służbę wojskową w szpitalu zakonnym (tam pomagał w działającym wówczas prosektorium[13]). Przez pewien czas pracował w Instytucie Zoologii, gdzie zajmował się skórowaniem zwierząt. Z Instytutu został zwolniony po wymordowaniu wszystkich królików doświadczalnych[14]. W jego profilu psychologicznym biegli wskazywali sadyzm oraz skłonności do nękania kobiet. Po morderstwie przeszedł religijną fascynację[13]. Ustalono, że odwiedzał grób zamordowanej dziewczyny[14]. Zdradzał też skłonności do ekscentrycznych zachowań: przebierania się w damskie ubrania i podglądania sąsiadek. Miał utrzymywać kontakty biseksualne[13]. Prześladował także kobiety. Jedna z nich, jego sąsiadka, była przez niego śledzona, nękana i podglądana. Morderstwo opisał w pamiętniku[14].

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. a b c 23-latka odarta ze skóry. Nowy trop w sprawie. tvn24.pl, 2012-01-12. [dostęp 2016-02-19].
  2. a b c d e f g h i Okrutne zabójstwo sprzed lat. Śledztwo trudniejsze niż łamigłówka. Gazeta Krakowska, 2014-06-26. [dostęp 2016-02-19].
  3. a b c d e f g Marta Paluch: Kraków: Policjanci z archiwum X na tropie makabrycznej zbrodni sprzed lat. krakow.naszemiasto.pl, 2012-01-13. [dostęp 2016-02-19].
  4. a b Marta Paluch: Kasię spotkała okrutna śmierć. Jej matka od 15 lat wyczekuje prawdy [WYWIAD]. Gazeta Krakowska, 2014-06-26. [dostęp 2017-03-18].
  5. a b c d e Kraków: wraca sprawa brutalnego zabójstwa studentki UJ sprzed lat. krakow.naszemiasto.pl, 2013-11-25. [dostęp 2016-02-19].
  6. a b c Śledztwo w sprawie obdartej ze skóry studentki potrwa dłużej. tvn24.pl, 2014-10-14. [dostęp 2016-02-19].
  7. a b Maria Mazurek: Kraków ma własne "Archiwum X". Wydział rozwiązuje najbardziej tajemnicze sprawy kryminalne. krakow.naszemiasto.pl, 2012-01-13. [dostęp 2016-02-19].
  8. a b Kraków: nowe ślady ws. zabójstwa krakowskiej studentki. krakow.naszemiasto.pl, 2012-01-16. [dostęp 2016-02-19].
  9. a b Marek Bartosik: Najbardziej tajemnicza zbrodnia w Krakowie (2). krakow.naszemiasto.pl, 2008-11-15. [dostęp 2016-02-19].
  10. Kraków: brutalne zabójstwa studentki UJ. Archiwum X coraz bliżej rozwikłania sprawy "Skóry". krakow.naszemiasto.pl, 2014-01-21. [dostęp 2016-02-19].
  11. a b c d Paulina Piotrowska: Morderstwo Katarzyny Z. Zabójców mogło być kilku. Gazeta Krakowska, 2016-10-14. [dostęp 2017-03-18].
  12. a b Zabita, obdarta ze skóry, wrzucona do Wisły. Pytania o śledztwo w sprawie śmierci Katarzyny. TVN24.pl. [dostęp 2019-04-06]. [zarchiwizowane z tego adresu].
  13. a b c d Wiemy, kim jest zatrzymanie w sprawie zabójstwa Katarzyny Z.. radiokrakow.pl, 2017-10-04. [dostęp 2017-10-13].
  14. a b c d Płaszcz z ludzkiej skóry w Wiśle. Reporterzy odkrywają nieznane fakty o zbrodni sprzed lat. tvn24.pl, 2017-10-07. [dostęp 2017-10-13].