Operacja Reservist

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Operacja Reservist
II wojna światowa, kampania afrykańska, część operacji Torch
Ilustracja
Ruchy jednostek podczas operacji
Czas 8 listopada 1942
Miejsce Oran
Terytorium Algieria
Przyczyna próba zabezpieczenia portu w Oranie desantem z morza w ramach operacji Torch
Wynik porażka Aliantów
Strony konfliktu
 Stany Zjednoczone
 Wielka Brytania
 Francja Vichy
Dowódcy
Frederick T. Peters (głównodowodzący)
George F. Marshall (desant)
André Rioult (marynarka wojenna)[1]
Siły
USA:
393 żołnierzy,
26 marynarzy,
6 marines.
Wielka Brytania:
52 żołnierzy + załogi okrętów Royal Navy,
2 slupy wojenne,
2 kutry motorowe,
6 kajaków oddziałów SBS.
4 niszczyciele,
1 awizo,
5 okrętów podwodnych,
fort i garnizon portu
Straty
USA:
189 zabitych i 157 rannych żołnierzy,
5 zabitych i 7 rannych marynarzy,
2 zabitych marines,
Wielka Brytania:
113 zabitych i 86 rannych
2 slupy wojenne zatopione
1 kuter motorowy uszkodzony
w wyniku starcia nieznaczne
Położenie na mapie Algierii
Mapa lokalizacyjna Algierii
miejsce bitwy
miejsce bitwy
35,6911°N 0,6417°W/35,691110 -0,641670

Operacja Reservist (pol. Rezerwista) – przeprowadzony 8 listopada 1942 roku w ramach operacji Torch nieudany desant morski sił amerykańsko-brytyjskich, który miał na celu zdobycie i zabezpieczenie portu w Oranie (Algieria). Operacja zakończyła się porażką. Nie udało się osiągnąć żadnego z celów operacji, straty aliantów w ludziach sięgnęły 90%, a oba główne okręty biorące w niej udział zostały zatopione. Francuzi poprzez samozatopienie statków i okrętów oraz doku pływającego zablokowali port, który nie był w pełni drożny przez następne kilka miesięcy. Sam port i miasto dwa dni później zdobyły główne siły desantowe aliantów. Podobną akcją zbrojną przeprowadzoną w tym samym dniu była operacja Terminal – desant na port w Algierze.

Geneza i plan operacji[edytuj | edytuj kod]

W ramach operacji Torch siły amerykańsko-brytyjskie zamierzały desantować swoje wojska jednocześnie w Maroku i Algierii (wówczas koloniach francuskich lojalnych wobec rządu Vichy), w celu zabezpieczenia w Afryce wybrzeża atlantyckiego i zachodniej części wybrzeża Morza Śródziemnego oraz stworzenia dogodnej bazy wypadowej do operacji przeciwko siłom niemieckim i włoskim w Tunezji i Libii. Siły inwazyjne zamierzano desantować bezpośrednio na plaże, ale dla zaopatrzenia wojsk – szczególnie w pierwszych tygodniach ataku, oraz szybkiego wyładunku sił pancernych, kluczowe było zdobycie portów. Jednym z nich był Oran – najbardziej na zachód wysunięty duży port Algierii. Na wschód i zachód od niego, w trzech miejscach, miały atakować siły Grupy Operacyjnej Centrum operacji Torch. Sam port miał być zabezpieczony przez specjalne siły uderzeniowe równolegle z główną operacją. Oran uznano za tak strategiczny punkt, że plan jego zdobycia szybkim, bezpośrednim desantem został zatwierdzony osobiście przez głównodowodzącego operacją Torch generała Dwighta Eisenhowera[2].

Amerykański kontradmirał Andrew Bennett zakładał, że w przeciwieństwie do innych portów, których zdobycie planowano podczas operacji Torch, i zakładano przejęcie ich w nieuszkodzonym stanie, w Oranie plany te mogą pokrzyżować Francuzi[3]. Zatem bezpośrednim celem operacji było zabezpieczenie portu przed sabotażem ze strony francuskiej. Port w Oranie od strony morza osłaniany był na całej swojej długości przez biegnący ukośnie z zachodu na północny wschód ponad 2700 metrowy falochron. Na wschodnim krańcu portu, gdzie w morze wychodził mniejszy falochron, znajdowało się też jedyne wejście do portu, o szerokości około 150 metrów[3]. Na co dzień wejście do portu było przegrodzone tymczasową zagrodą bonową w postaci dwóch rzędów starych barek węglowych połączonych linami[4]. Zamknięte falochronami akwatorium portu miało ok. 730 metrów w najszerszym miejscu. Akwatorium było podzielone na baseny portowe przez cztery nabrzeża. Wejścia do kolejnych basenów (patrząc od wejścia portu) były coraz węższe, a ostatnie miało zaledwie ok. 70 metrów szerokości[3]. Wywiad brytyjski oszacował, że francuscy marynarze stacjonujący w Oranie będą potrzebować zaledwie trzech godzin, aby poprzez samozatopienie frachtowców zablokować port. Dodatkowo w porcie znajdował się (oprócz trzech mniejszych) duży dok pływający o wyporności 25 000 ton (tzw. Grand Dock), który w ciągu dodatkowych 12 godzin mógł być zatopiony w samym wejściu do portu, uniemożliwiając wpłynięcie jakiemukolwiek statkowi[5].

Plan zdobycia portu i zabezpieczenia jego urządzeń oraz funkcjonalności został opracowany przez sztaby brytyjskie i bazował na podobnej operacji sprzed sześciu miesięcy przeciwko siłom Vichy na Madagaskarze (operacja Ironclad)[2].

By zapewnić sobie ewentualne przyjazne przyjęcie przez siły Vichy (których lojalności co do rządu, jak i potencjalnej możliwości przejścia na stronę aliantów nie można było precyzyjnie ocenić), trzon grupy miały tworzyć wojska amerykańskie, a siły brytyjskie miały działać pod amerykańskimi barwami. Chciano w ten sposób zminimalizować wpływ historycznej antypatii pomiędzy Francją a Wielką Brytanią, powiększonej przez niedawne operacje brytyjskie przeciw flocie francuskiej (Catapult, Menace, Exporter, Ironclad). Nie zwrócono jednak uwagi na to, że w nocy rozpoznanie dokładnej tożsamości atakujących może być utrudnione. Fakt ten Winston Churchill, po katastrofie rajdu na Dieppe od początku sceptycznie nastawiony do planu, skwitował powiedzonkiem: In the night, all cats are grey (pol. W nocy wszystkie koty są szare)[5]. Okręty brytyjskie przewidziane do operacji, wskutek nalegań załóg, prócz wielkiej flagi USA, płynęły także pod własną banderą[6].

Alianci nie przewidywali silnego oporu ze strony garnizonu portu, ignorując doniesienia o przebywających tam licznych francuskich okrętach, które mogły wspierać obrońców ogniem z dużego dystansu. W celu uzyskania zaskoczenia nie planowano przygotowania artyleryjskiego, ani wsparcia lotniczego, które mogłoby sparaliżować poczynania obrońców na czas niezbędny do wyładowania sił. Także pora ataku była niefortunna. Pierwotnie operacja miała rozpocząć się jednocześnie z głównym desantem na plażach wokół Oranu (o 1 w nocy), jednak jej rozpoczęcie przesunięto o dwie godziny, zapewniając sobie możliwość jej odwołania w razie zdecydowanego oporu sił Vichy. Brytyjska Royal Navy utrzymywała, że operacja ma mieć bardziej charakter dywersyjny niż być czołowym atakiem, z czym jednak nie zgadzało się wielu innych wojskowych. Jednym z przeciwników akcji był amerykański kontradmirał Bennett. Protestował on przed Eisenhowerem, argumentując, że przy założeniu oporu marynarki francuskiej, co należałoby uznać za pewnik, skromne siły operacji Reservist zostaną zniszczone i do realizacji zadania nie wystarczą siły nawet pięciokrotnie większe. Plan krytykowali także niektórzy brytyjscy dowódcy, inny amerykański admirał Bernhard Bieri oraz generał Orlando Ward – dowodzący 1 Dywizją Pancerną, której siły zostały przydzielone do operacji. Eisenhower odrzucał jednak wszelkie protesty, powołując się na dobro współpracy z Brytyjczykami. Główny zwolennik operacji, brytyjski admirał Bertram Ramsay, argumentował, że bez względu na założenia militarne, taka operacja będzie dobra dla ducha żołnierzy, a w przypadku powodzenia wspaniale wzmocni morale. Wspierał go także Mark Wayne Clark ze sztabu amerykańskiego[5].

Siły[edytuj | edytuj kod]

Alianci[edytuj | edytuj kod]

HMS „Walney” (okręt bliźniaczy HMS „Hartland”)

Do transportu sił i wsparcia operacji wybrano dwa slupy typu Banff: HMS „Walney” (dowódca Peter C. Meyrick[7]) i HMS „Hartland” (dowódca Godfrey P. Billot[8]) – byłe okręty Amerykańskiej Straży Przybrzeżnej, pływające pod banderą brytyjską, wydzierżawione w ramach programu Lend-Lease[5]. Były to średniej wielkości, powolne i względnie słabo uzbrojone jednostki (każdy okręt w trzy armaty 76 mm i dodatkowo „Walney” w armatę kalibru 127 mm, a „Hartland” kal. 102 mm[9]), których mostki osłonięto prowizorycznie blachami pancernymi[5]. Siły osłaniały dwa kutry motorowe ML-480 i ML-483[10] typu Fairmile B[11], odpowiedzialne za postawienie zasłony dymnej[10][12].

Desant w porcie mieło przeprowadzić 392 amerykańskich żołnierzy 3 Batalionu 6 Pułku Piechoty Zmotoryzowanej 1 Dywizji Pancernej pod dowództwem podpułkownika George’a F. Marshalla[6]. Była to specjalna grupa zadaniowa zbudowana wokół kompanii G oraz H, wzmocnionych dodatkowym plutonem z kompanii I każda[13].

Do operacji przydzielono także specjalistów w działaniach przeciwsabotażowych i specjalistów portowych, włączając w to sześciu żołnierzy US Marines oraz 26 oficerów i marynarzy US Navy[6] pod dowództwem Amerykanina, kapitana G.D. Dickeya[4] oraz 52 oficerów oraz marynarzy Royal Navy[6]. Dodatkowo w skład sił wchodziło 12 operatorów ze Special Boat Service (SBS), którzy stanowili załogę sześciu składanych kajaków uzbrojonych w mobilne miny morskie[4]. Trzy sekcje pod dowództwem kapitana Harolda V. Holden-White'a zaokrętowano na „Walneyu”, a pozostał trzy pod dowództwem porucznika E.J.A. Lunna na „Hartlandzie”[10].

Całością działań miał dowodzić brytyjski oficer komandor Frederick Thornton Peters[13].

Vichy[edytuj | edytuj kod]

Odcinek wybrzeża afrykańskiego od Al-Marsa al-Kabir do Arzew broniony był przez trzynaście baterii nadbrzeżnych obsadzonych przez cztery tysiące żółnierzy, a samego wejścia do portu strzegł mały Fort Laumone[3].

W samym Oranie alianci spodziewali się obecności niszczycielaEpervier” oraz co najmniej siedmiu okrętów podwodnych i pięciu trałowców[14]. W rzeczywistości, od 1. października w Oranie stacjonował 7. Dywizjon Niszczycieli pod dowództwem wadm. André Rioulta, w skład którego wchodziły trzy niszczyciele typu Bourrasque: „Typhon”, „Tornade” i „Tramontane”. Dodatkowo w porcie remont przechodził niszczyciel typu AigleEpervier” oraz bazowało siedem okrętów podwodnych (m.in. „Céres”[15], „Pallas”[16], „Actéon[17], „Argonaute”[18], „Fresnel[19]), pięć patrolowców, kilka trałowców (w tym awizo-trałowiecLa Surprise”) oraz tuzin i więcej frachtowców[20]. Z powodu rotacji okrętów wojennych wychodzących na służbę konwojową, a także ciągłych zmian miejsca kotwiczenia w porcie, alianci nie byli w stanie dokładnie określić ich liczby oraz lokalizacji[21].

Przebieg operacji[edytuj | edytuj kod]

Port w Oranie sfotografowany sześć miesięcy po operacji Reservist. Wejście do portu widoczne w lewej górnej części zdjęcia i górujący nad nim po prawej Fort Laumone.

Minutę po północy 8 listopada okręty rozpoczęły podejście do portu. „Walney” płynął przodem z prędkością 6 węzłów, ok. 600 metrów za nim podążał „Hartland”. Żołnierze przygotowani do akcji, w kamuflażu i ze zgromadzoną amunicją, stali na górnych pokładach[22]. O 2:50 odebrano wiadomość radiową z okrętu dowodzenia HMS „Largs”, że desant Grupy Operacyjnej Centrum rozpoczął się, nie napotyka oporu i żeby nie wszczynać bitwy bez potrzeby[7]. Pięć minut później, o 2:55, szperacz z Fortu Lamoune na chwilę oświetlił „Walneya”, po czym zgasł, a następnie w kierunku okrętu poleciała seria pocisków smugowych z karabinu maszynowego. Kapitan Peters wydał wtedy rozkaz, by ML-480 zaczął stawianie zasłony dymnej. Po chwili też i „Hartland” znalazł się pod ostrzałem i w celu jego ochrony zasłonę dymną zaczął stawiać także ML-483. Oba okrętu zawróciły następnie w kierunku otwartego morza, by uniknąć francuskiego ognia. Po chwili, Peters wydał Meyrickowi rozkaz powrotu i tym samym zdecydował o kontynuowaniu operacji[7].

O 3:00 stojący na mostku „Walneya” porucznik Paul Duncan, przez megafon wezwał po francusku Oran do zaniechania oporu. W odpowiedzi posterunek Môle Ravin Blanc i Fort Laumone skierowały na okręt ogień karabinów maszynowych i dział, zabijając Duncana[22]. Ostrzał nie został wstrzymany, ani się nie zmniejszył, prawdopodobnie, ponieważ Francuzi albo nie usłyszeli komunikatu, albo w niego nie uwierzyli[7]. „Walney” rozpędził się do 15 węzłów i przygotował do taranowania zagrody bonowej. W zamieszaniu, ML-480 wpłynął w zewnętrzną linię zagrody, a chcący uniknąć z nim kolizji i dodatkowo duszący się we własnej zasłonie dymnej ML-483 ratował się gwałtownym skrętem w prawo, co doprowadziło do jego zderzenia z „Walneyem”[7]. Nikomu nic się nie stało, ale mniejsza jednostka z uszkodzonym kadłubem wycofała się z operacji[22]. Chwilę później, około 3:05[7], „Walney” bez większego problemu przebił się przez zagrodę i wpłynął do portu[7][22].

W tym czasie francuski ogień przeniósł się na „Hartlanda”. Wykorzystując sytuację, za pomocą trzech lekkich łodzi „Walney” rozpoczął desantowanie sił. Podpułkownik Marshall rozkazał ludziom spuszczenie ich na wodę i zdobycie nabrzeża. Kilka minut później jedna z łodzi została podziurawiona kulami i przewróciła się. Żołnierze na pozostałych dwóch wiosłowali pod ogniem w kierunku brzegu[23]. Sam okręt pozostawał pod ogniem zamontowanych na nabrzeżach portu kilku dział przeciwlotniczych, ale postawiona zasłona dymna, mimo że zdryfowała na zachód, równolegle do kursu okrętu, utrudniała celowanie i zniszczenia ograniczyły się do systemów komunikacyjnych między pomieszczeniami rufowymi a mostkiem[24]. Okręt kontynuował kurs w głąb portu, a jego dowódca nakazał drużynom abordażowym przygotować się do akcji. Plan zakładał zdobycie francuskiego niszczyciela „Epervier” przez dwie drużyny – w skład każdej wchodziło 7 Brytyjczyków, w tym oficer dowodzący, oraz 7 Amerykanów – którzy na pokład zeskoczyliby z wyciągniętych poza burtę szalup ratunkowych, po tym jak „Walney” przyciągnąłby się do „Eperviera” za pomocą kabestanów i zaczepionych haków z linami. Drużyny byłyby osłaniane granatami rzucanymi z pokładu „Walneya”[24].

Jednak „Walney” natknął się na rozpędzające się właśnie francuskie awizo „La Surprise”, które Peters nakazał staranować[23]. Francuski okręt zdołał uniknąć kolizji, mijając „Walneya” o metry, ale także nie rozpoczynając ostrzału. Płynącego dalej wolno „Walneya” napotkał odchodzący od nabrzeża niszczyciel „Tornade”, który z bliskiej odległości oddał salwę burtową, trafiając dwoma pociskami, powodując duże straty w ludziach oraz niszcząc zbiorniki oleju smarowniczego. „Walney” miał tylko kilka minut, zanim jego napęd przestałby działać. „Tornade” kontynuował kurs w kierunku wyjścia z portu[24]. „Walney” znalazł się następnie w zasięgu „Eperviera” oraz „Tramontane”, które otworzyły ogień. „Walney” odpowiedział pojedynczym strzałem, niemalże trafiając „Eperviera”. Jednocześnie trafiły go pociski z „Tramontane”, niszcząc mesę, kabinę kapitana, pomieszczenie sterowe i mostek. Na mostku zginęli wszyscy, w tym sternik, a ranni zostali Peters, korespondent wojenny Leo Disher i porucznik Cole. Tylko Peters i Disher zdołali uciec z płonącego pomieszczenia. „Epervier" trafił także w maszynownię, gdzie zginęła większość obsługi i co unieruchomiło silniki[24]. Ostrzał spowodował ciężkie straty wśród zgromadzonych na pokładzie żołnierzy[24][25]. Odpowiadali oni ogniem pistoletów maszynowych Thompson. „Epervier" chciał oświetlić pokład „Walneya”, ale reflektory zniszczyła celna seria rufowych działek przeciwlotniczych broniącego się okrętu. Dryfujący „Walney” zbliżył się do „Eperviera”, który wraz z „Tramontane” musiał wstrzymać ogień głównej artylerii, bo mógłby uszkodzić instalacje portowe. Do akcji włączyły się za to działka przeciwlotnicze obu okrętów oraz dwa stojące na cumach okręty podwodne. „Walney” odpowiedział ogniem, który podziurawił mostek i centrum kontroli ognia „Epervier" oraz ranił sześciu francuskich marynarzy i jednego oficera obsługujących działa dziobowe i przeciwlotnicze na pokładzie „Tramontane”[24].

Ocalali żołnierze z „Walneya” za pomocą zmodyfikowanego miotacza bomb głębinowych zaczepili liny abordażowe o kominy „Eperviera", ale z powodu braku zasilania nie mogli uruchomić kabestanów i przyciągnąć okrętu. Udało się także zaczepić liny o nabrzeże portowe, ale wówczas ranna lub zabita była już większość żołnierzy z drużyn abordażowych[26]. Zginał także dowódca „Walneya” kapitan Meyrick oraz podpułkownik Marshall, który ze swoimi ludźmi starał się obrzucić francuski okręt granatami[25]. Wobec zniszczenia lub uszkodzenia wszystkich dział, straty ponad połowy załogi i pożaru na okręcie, jedyny ocalały oficer z załogi – porucznik Wallace Moseley (wg innego źródła był to porucznik Dempsey[8]) – rozkazał uzbroić znajdujące się na pokładzie bomby głębinowe, po czym nakazał opuszczenie jednostki[27]. Z okrętu zdołało się ewakuować kilkunastu ludzi, w tym Peters, i wielokrotnie ranny Leo Disher. Wszyscy dostali się do francuskiej niewoli[28].

Port w Oranie – widok obecny, z góry nad miastem

„Hartland”, który płynął pięć minut za „Walneyem”[8], z powodu opóźnienia nie mógł skorzystać z zasłony dymnej stawianej przez kutry motorowe[8][25]. Skupiło to na nim gwałtowny ogień z baterii nabrzeżnych, z Fortu Laumone, a także z jednego z niszczycieli[8], który zabił większość obsługi dział okrętu, zanim ten zbliżył się do portu. Okręt próbował odpowiedzieć ogniem swych dział, ale zdążył wystrzelić zaledwie trzy razy, zanim ich obsługa została zabita[25]. Mimo, że oświetlające go reflektory zostały zniszczone przez znajdujący się około 5,5 km dalej brytyjski krążownik „Aurora”, Francuzi zdołali jeszcze kilka razy trafić okręt[8]. Odłamki uszkodziły przewody parowe, zmniejszając prędkość jednostki, oraz tymczasowo oślepiły jej kapitana. W rezultacie okręt o dwa metry minął wejście do portu i uderzył w falochron[25]. „Hartland” wydostał się jednak z płycizny i wszedł do portu za drugim podejściem, około pięć minut później[8]. Okręt próbował odpowiedzieć ogniem swych dział, ale zdążył wystrzelić zaledwie trzy razy, zanim ich obsługa została zabita[25]. Ogień podziurawił także lekkie łodzie, przygotowywane do desantu przez ich obsługę[8].

Mimo to, „Hartland” zdołał przepłynąć koło Môle Ravin Blanc i dostać się do basenu portowego[25]. Gdy mijał niszczyciel „Typhon”, ten z zaledwie 30 metrów oddał pełną salwę ze swoich dział[25]. Jeden z pocisków eksplodował pod pokładem, gdzie zgromadzony był oddział desantowy. Ci którzy przeżyli, w tym kilku nieprzytomnych, zostało ewakuowanych na pokład, na którym skupiony był jednak ogień karabinów maszynowych. Z „Hartlanda” w kierunku „Typhona” kilku ludzi odpowiedziało ogniem karabinów maszynowych BAR. Do ostrzału „Hartlanda” dołączyły także „Tramontane” i „Tornade”[8]. Pociski wywołały pożar na mostku, zniszczyły maszynownię i lazaret[25]. „Tornade” wstrzymał ogień chwilę później, gdy uszkodzony „Hartland” mijał „Typhona”[29]. „Typhon” wstrzymał ostrzał dopiero wtedy, gdy zagrożone nim były własne jednostki. O 4:00 dowódca „Hartlanda” komandor Billot, sam ranny w ramię i obie nogi, rozkazał rzucić kotwicę i opuścić okręt[25]. Z 200 żołnierzy na pokładzie tylko dwóch osiągnęło brzeg ze swoją bronią, gdzie zostali szybko pochwyceni[28]. Niektórzy Francuzi wyławiali rozbitków z pokrytej ropą wody, gdy inni wciąż do nich strzelali[28].

Dwie łodzie, stanowiące desant z „Walneya”, w tym samym czasie prowadziły równolegle swoje działania. Jedna z nich, pod dowództwem kapitana Holdena-White'a, użyła mobilnej miny morskiej przeciwko „Tornade”, według dowódcy prawdopodobnie go trafiając. W następstwie czy to słabej widzialności, czy starając się uniknąć zagrożenia ze strony łodzi, „Tornade” uderzył w falochron, uszkadzając dziób, po czym ze zredukowaną do 6 węzłów prędkością, opuścił port. Druga łódź nie zdecydowała się na użycie swoich min z obawy przed trafieniem „Hartlanda”[29].

O 4:45 eksplozja zniszczyła płonącego „Walneya”, który podziurawiony wcześniej ponad 50 pociskami szybko zatonął[28] (wg innego źródła „Walney” wywrócił się dnem do góry i zatonął po eksplozji o 7:00[29]). „Hartland”, po eksplozji na swoim pokładzie o 5:25, palił się do świtu, kiedy również rozerwała go kolejna eksplozja, wskutek której zatonął około 10:00[29]. Uszkodziła ona także budynki na brzegu[27].

Straty i konsekwencje[edytuj | edytuj kod]

Korespondent wojenny Leo „Bill” Disher otrzymuje Purpurowe Serce z rąk generała Lloyda R. Fredendalla za rany odniesione podczas operacji Reservist. Disher, znajdujący się na „Walneyu”, otrzymał 25 ran: 11 postrzałowych, 14 od odłamków i był autorem późniejszego obszernego sprawozdania z bitwy.

Straty brytyjsko-amerykańskie sięgnęły 90%, z czego połowa to zabici. Szczególnie ciężkie poniósł 3 Batalion. Zginęło (lub zaginęło[30]) 189 jego żołnierzy i oficerów (w tym Marshall), a 157 zostało rannych[30][28]. US Navy straciła pięciu zabitych i siedmiu rannych[28], poległo także dwóch marines[1] (wg innego źródła: dziewięciu członków US Navy i trzech marines zabitych lub rannych[30]).

Oba biorące udział w akcji brytyjskie okręty zostały zniszczone i zatonęły (Francuzi po operacji wezwali nawet Brytyjczyków do uiszczenia opłat portowych, wymaganych przez lokalne prawo, za wejście okrętów do Oranu[31]). Na „Walneyu” zginęło 79[30] marynarzy, a na „Hartlandzie” 33 z jego 95 osobowej załogi[30]. W sumie Royal Navy straciła 113 zabitych (112[30]) i 86 rannych[30][28].

Rozbitkowie z obu okrętów oraz około 40 żołnierzy z „Walneya”, którzy zdołali dokonać desantu, zostali wzięci do francuskiej niewoli. Osadzono ich w cywilnym, a następnie wojskowym więzieniu w Oranie. Zostali wyzwoleni 10 listopada, gdy miasto po ostrzale z morza zdobyły główne siły desantowe aliantów. Ciała poległych zostały pochowane na wzgórzu za miastem. 29 z nich pozostało niezidentyfikowanych. Wielu nigdy nie odnaleziono, włączając w to ciało George’a Marshalla[31].

Misja zabezpieczenia portu zakończyła się całkowitą klęską. Następnego dnia, w obliczu nadciągających sił alianckich okrążających Oran, Francuzi zatopili w porcie 27 frachtowców, dwa okręty podwodne „Céres”[15] i „Pallas”[16], a także wszystkie pływające doki, w tym Grand Dock[31] (wg innego źródła w porcie, w dniu jego zdobycia, w sumie zalegało 25 wraków, w tym oba okręty brytyjskie, i 3 doki pływające[30]). Ten ostatni, zanim podniesiono go z dna, zablokował wejście do portu na dwa miesiące[31]. Dwa doki i wraki dziewięciu frachtowców usunięto do 9. grudnia, a wszystkie przeszkody usunięto do stycznia 1943 roku, w czym udział mieli sami Francuzi, którzy natychmiast po operacji oddelegowali do dyspozycji kadm. Bennetta swoje środki[30].

Francuskie okręty wojenne opuściły Oran, ale na otwartym morzu zostały z łatwością przechwycone przez przeważające siły Royal Navy. 8. listopada zatopiony został „La Surprise”[29], a uszkodzone „Tornade[29] i „Tramontane”[29][1] wpłynęły na płytkie wody[29]. Tego dnia uratował się tylko „Typhon”, aczkolwiek uszkodzony[29]. 9. listopada, razem z „Epervier” podjął on kolejną próbę ucieczki z portu, w wyniku której uszkodzony „Epervier” został osadzony na płyciźnie[30], a „Typhon” po powrocie do Oranu został samozatopiony przy podejściu do portu[30]. Z Oranu próbowały również uciekać trzy okręty podwodne. „Actéon” i „Argonaute” zostały zatopione przez Brytyjczyków. Do Tulonu zdołał się przebić tylko „Fresnel”[19][32].

Pod pozorem uniknięcia pogorszenia napiętych stosunków z Francuzami, brytyjski admirał Andrew Cunningham nalegał, aby kompromitujący przebieg operacji został utrzymany w tajemnicy. Brytyjscy sztabowcy zaangażowani w planowanie operacji otrzymali oficjalne pochwały, a Frederick T. Peters został odznaczony Krzyżem Wiktorii oraz amerykańskim Krzyżem za Wybitną Służbę. Pięć dni po zakończeniu operacji, wracając z Gibraltaru do Anglii, zginął on w wypadku lotniczym niedaleko Plymouth[30].

Eisenhower dużo później, na zebraniu Połączonych Szefów Sztabów (Combined Chiefs of Staff), wziął na siebie winę za niepowodzenie operacji. Nie wyciągnięto wobec niego żadnych konsekwencji. Rozwścieczyło to Andrew Bennetta, dowódcę sił desantowych Amerykańskiej Floty Atlantyku, który podtrzymywał głośną krytykę. Eisenhower otwarcie zapowiedział, że doprowadzi, by go usunięto; w rezultacie w lutym 1943 roku Bennett został oddelegowany na Islandię[31].

Historiografia[edytuj | edytuj kod]

Aż do roku 1972, kiedy to admiralicja brytyjska odtajniła dane, nie był możliwy pełny opis przebiegu operacji[33].

W czasie wojny o operacji wspomniały niektóre gazety. 9 listopada 1942, New York Times opisywał błyskawiczny postęp wojsk amerykańskich podczas lądowań w północnej Afryce i jednocześnie wspomniał o stracie dwóch okrętów w Oranie. Sześć dni później, korespondent United Press Phil Ault opisał, że 600 alianckich żołnierzy na pokładzie dwóch okrętów U.S. Coast Guard próbowało zabezpieczyć port i jego instalacje, ale operacja zakończyła się katastrofą, gdy okręty napotkały opór francuskich baterii nadbrzeżnych, lekkiego krążownika oraz zakotwiczonych niszczycieli. Ault nie pisał o stratach, ale tego samego dnia New York Times napomknął o ciężkich stratach sił anglo-amerykańskich przy zabezpieczaniu portu w Oranie. W powiązanym artykule poświęconym Leo Disherowi, dziennik napisał o zatopieniu obu okrętów przez baterie nadbrzeżne i wspomniał o tylko jednym ocalałym żołnierzu – kapitanie Petersie. W artykule z następnego dnia, gazeta doniosła o śmierci Petersa, wymienionego jako dowódcę jednego z okrętów, w katastrofie lotniczej. Źródłem tej informacji był sam generał Eisenhower, który także powiedział reporterom, że kapitan Peters został przedstawiony do odznaczenia Krzyżem za Wybitną Służbę[34].

Po wojnie wspomnienia i szczegóły operacji ukazywały się nieregularnie. W wydanej w 1945 roku książce kmdra. Kennetha Edwardsa Seven Sailors, która zawierała biografie siedmiu oficerów Royal Navy służących podczas 2. Wojny Światowej, przedstawiona jest sylwetka komodora Thomasa H. Troubridge'a, jednego z dowódców w operacji Torch, i zawarte są pewne, nieopisane nigdzie indziej, szczegóły Operacji Reservist, ale brak detali dotyczących jej planowania. Generał Eisenhower w opublikowanych w 1948 roku wspomnieniach z kolei nie wprost wspomina o fiasku ataku na Oran, gdy przyznaje się do odpowiedzialności za zaakceptowanie operacji w Algierze i Oranie, mających na celu zapobieżenie sabotażowi istotnych dla przyszłych działań instalacji portowych. Z kolei adiutant Eisenhowera do spraw marynarki wojennej, kapitan Harry C. Butcher, w notatkach swoich wspomnień z okresu adiutantowania wspomina o reperkusjach po operacji, ale opublikowana w 1946 roku wersja jego dzienników nie zawiera już tych informacji. W 1951 roku, brytyjski admirał Andrew Cunningham wspomniał w swojej autobiografii o zakończonej niepowodzeniem operacji, ale potencjalni czytelnicy nie mogli sobie zdawać sprawy, że zatuszował on wiele, wtedy jeszcze utajnionych, szczegółów. Natomiast biografista admirała Bertrama Ramsaya, kadm. W. S. Chalmers, w wydanej w roku 1959 biografii admirała, w ogóle nie wspomina o operacji w Oranie. Dopiero w 2002 roku amerykański pisarz Rick Atkinson w nagrodzonej Pulitzerem książce An Army at Dawn[35] bardziej kompletnie przybliża operację i wydarzenia ją poprzedzające[36].

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. a b c Tromblin 2004 ↓, s. 72.
  2. a b Atkinson 2002 ↓, s. 69.
  3. a b c d Reardon 2011 ↓, s. 13.
  4. a b c Reardon 2011 ↓, s. 16.
  5. a b c d e Atkinson 2002 ↓, s. 70.
  6. a b c d Atkinson 2002 ↓, s. 72.
  7. a b c d e f g Reardon 2011 ↓, s. 19.
  8. a b c d e f g h i Reardon 2011 ↓, s. 21.
  9. A. Daszjan: Korabli Wtoroj mirowoj wojny. WMS Wielikobritanii. Czast 2. Modelist Konstruktor, s. 22, seria: Morskaja Kollekcyja. 5/2003. (ros.)
  10. a b c Reardon 2011 ↓, s. 18.
  11. A. Daszjan: Korabli Wtoroj mirowoj wojny. WMS Wielikobritanii. Czast 2. Modelist Konstruktor, s. 34, seria: Morskaja Kollekcyja. 5/2003. (ros.)
  12. Tromblin 2004 ↓, s. 70.
  13. a b Reardon 2011 ↓, s. 17.
  14. Reardon 2011 ↓, s. 13, 16.
  15. a b Céres (ang.). uboat.net. [dostęp 2009-06-01].
  16. a b Pallas (ang.). uboat.net. [dostęp 2009-06-01].
  17. Actéon (ang.). uboat.net. [dostęp 2009-06-01].
  18. Argonaute (ang.). uboat.net. [dostęp 2009-06-01].
  19. a b Fresnel (ang.). uboat.net. [dostęp 2009-06-01].
  20. Reardon 2011 ↓, s. 13-15, 20.
  21. Reardon 2011 ↓, s. 15.
  22. a b c d Atkinson 2002 ↓, s. 73.
  23. a b Atkinson 2002 ↓, s. 74.
  24. a b c d e f Reardon 2011 ↓, s. 20.
  25. a b c d e f g h i j Atkinson 2002 ↓, s. 75.
  26. Reardon 2011 ↓, s. 20-21.
  27. a b Tromblin 2004 ↓, s. 71.
  28. a b c d e f g Atkinson 2002 ↓, s. 76.
  29. a b c d e f g h i Reardon 2011 ↓, s. 22.
  30. a b c d e f g h i j k l Reardon 2011 ↓, s. 23.
  31. a b c d e Atkinson 2002 ↓, s. 77.
  32. Lipiński 1999 ↓, s. 242.
  33. Reardon 2011 ↓, s. 8.
  34. Reardon 2011 ↓, s. 7-8.
  35. Atkinson 2002 ↓.
  36. Reardon 2011 ↓, s. 8-9.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]